Krywa Chata

Tel. +48 727 997 700, tel. +48 504 006 117, e-mail: info@krywachata.pl

Jesienne kolory.

07.10.2010 · 21:42

Jest pięknie! Aż brakuje słów na określenie tego co się dzieje od tygodnia w Bieszczadach . Słoneczne choć już chłodne poranki , niemal bezwietrzna pogoda i piękne gwieździste noce . A w  ciągu dnia  to co przyciąga wszystkich gości w tym okresie – KOLORY . Nie ma  w tym czasie turysty  w górach bez aparatu fotograficznego . My również postanowiliśmy przyjrzeć się temu co mamy na co dzień praktycznie pod nosem . Wspólnie z Anią i psem wybraliśmy  się na spacer . Nie było to łatwe bo obowiązków nie brakuje . W Krywej Chacie też póki co gościnnie i tłumnie. Rezultaty fotosafarii poniżej…

Złota Bieszczadzka Jesień!

26.09.2010 · 10:07

Lato na nitkach babiego lata odlatuje… Wielkimi krokami z workiem pełnym obfitości rządy przejmuje Pani Jesień. Trawy  rudzieją , słońce porusza się  jakby szybciej po swojej podniebnej autostradzie i oczywiście z dnia na dzień zmienia  się barwa buków , jesionów w intensywne czerwienie , pomarańcze i żółcie .Do tego ,grzybów wysyp tego roku! Krywa Chata ma własną plantację rydzów !  Prawie codziennie mamy świeżutkie rydze na maśle. Do tego  w piwniczce przybyło trochę słoików . Korzystając  z okazji , choć to brzmi egzotycznie jesienią obsadziliśmy nasze poletka tarasowe roślinnością ozdobną i mamy nadzieję na wiosnę podziwiać  prócz połonin również „ogródki” na tarasie .  Temperatury  nocą spadają do kilku stopni . Ale oczywiście to dla naszych gości nie kłopot…  Krywa Chata jest wyposażona  w niezależny system centralnego ogrzewania  dodatkowo wspierany kominkiem w salonie głównym. Przy języczkach ognia i ciepełku bijącym od kominka z grzańcem w reku … nic dodać nic ująć.

Bieszczady tu i tam ……

07.08.2010 · 22:40

Do widoku bieszczadzkich połonin niemal każdy turysta już zdążył się  przyzwyczaić . Goście Krywej Chaty wszystkie połoniny oglądają z okien lub nasłonecznionego tarasu . Kawa z ekspresu z takim widokiem to bieszczadzki zawrót głowy . Niewielu turystów w spędzających urlop w Bieszczadach pewnie  wie , że najwyższy szczyt Bieszczad Wschodnich to  leżący po Ukraińskiej stronie Pikuj  1406 mnpm.  Bieszczady Wschodnie zaczynają się od przełęczy Użockiej czyli na samym dole Bieszczadzkiego Worka ( Sianki ) i biegną aż do przełęczy Wyszkowskiej Sam Pikuj można zdobyć nawet w około pięć godzin , jednak pełen smak odczuwa się przechodząc całe pasmo od Użoka  do Pikuja , (ponad 20 km grzbietami nie licząc podejścia i zejścia )!! Pomimo , że  Pikuja z tarasu Krywej Chaty nie zobaczycie , my tam bywamy bardzo często . Choć przyznam , że naszym celem nie jest dotarcie na najwyższy szczyt Bieszczad/ a bardziej chłonięcie klimatu Ukrainy Zachodniej .Stare zapomniane przez świat i czas miejsca nadal tętniące własnym życiem. Urocze bogato zdobione cerkiewki  i przydrożne kapliczki i coś co u nas już jest rzadkością…. czyli gościnność  .Piękne stare wioski często kryte strzechą .Trzoda domowa dumnie krocząca „wiejską drogą”   pieczołowicie wykorzystująca  skrawki zieleni na pastwiskach . Tak te pastwiska , które pamiętam z dzieciństwa.  gdzie rosły łany pieczarek  to najbliższe i zarazem najcieplejsze skojarzenie z tym co się tam widzi . Jak to można poznać? No cóż ja tam bywam często organizując od lat wyprawy ( www.atvbieszczady.pl ) ATV po urokliwych zakątkach Ukrainy . Nie trzeba tego kojarzyć z samowolką . Tam prawo na to zezwala , a Pikuj omijamy „szerokim łukiem”  , choć staramy się zbliżyć do niego na ile jest to możliwe .

Z bieszczadzkiej fauny-bobry.

10.06.2010 · 21:01

Codziennie jeżdżę na odcinku Krzywe –Wetlina i po raz kolejny nie mogę się nadziwić naturze. Tuż przy drodze, na łuku drogi w Kalnicy oglądam efekty pracy naszych „braci mniejszych” – bobrów. Bóbr Europejski (Castor Fibra), bo tak brzmi jego oficjalna nazwa to takie małe , śmieszne zwierzątko z długimi zębiskami i dziwnym ogonkiem. Niby takie niepozorne ciałko z gęstym futerkiem barwy mlecznej lub gorzkiej czekolady, a niejeden „Bob Budowniczy” mógłby mu pozazdrościć mistrzostwa. Te jego tamy, misternie wyplecione domki (żeremia), czy fachowo powalone drzewa… W małym ciele duży duch… Ogon- packa na muchy? Trzepaczka do dywanu? Rakietka do tenisa? Głównie służy za ster przy pływaniu oraz do „bicia” wody czyli ostrzegania kumpli. No i te przednie ząbki! Siekacze zdolne powalić niezłych rozmiarów drzewko. Nasi bieszczadzcy drwale muszą się nieźle namachać swoimi piłami, a futrzaste zwierzątko bez stresu, z gracją, systematycznie to z jednej, to z drugiej strony obgryza … i dokładnie wie gdzie chce żeby upadło… Piszą, ze bóbr jest gatunkiem prawie wytępionym, stąd objęty ścisłą ochroną i że „zachował” się na rzece Morysze, dopływie Czarnej Hańczy w Białostockim… czy na pewno? Jak widać na zdjęciach rodzinki bobrów skolonizowały również Bieszczady i wiedzie się im tutaj całkiem nieźle. Jak będziecie mieli szczęście to może uda się Wam podpatrzeć mistrza przy robocie… powodzenia!

Sezon rusza!

11.05.2010 · 23:38

Gwizd Bieszczadzkiej Kolejki Wąskotorowej to znak, że sezon rusza… Będzie się teraz rozpędzał aż do czerwca, żeby „nabrać pary” w pierwszych dniach wakacji. W Krywej Chacie miejsc już na letni odpoczynek brak. Kalendarz wypełniony do ostatniego dnia sierpnia. Bieszczadzkie Połoniny mienią się zielenią w tysiącach odcieni, a niebo oślepia swoim błękitem. Maj nasycony kolorami, zapachami, świergotem ptaków i buczeniem pszczół. Krew tętni intensywnie w żyłach! Życie!!!

Anna i Tomasz Kudełka, 38-607 Cisna, Krzywe 7, tel. +48 727 997 700, tel. +48 504 006 117, e-mail: info@krywachata.pl