Krywa Chata

Tel. +48 727 997 700, tel. +48 504 006 117, e-mail: info@krywachata.pl

Złota Bieszczadzka Jesień!

26.09.2010 · 10:07

Lato na nitkach babiego lata odlatuje… Wielkimi krokami z workiem pełnym obfitości rządy przejmuje Pani Jesień. Trawy  rudzieją , słońce porusza się  jakby szybciej po swojej podniebnej autostradzie i oczywiście z dnia na dzień zmienia  się barwa buków , jesionów w intensywne czerwienie , pomarańcze i żółcie .Do tego ,grzybów wysyp tego roku! Krywa Chata ma własną plantację rydzów !  Prawie codziennie mamy świeżutkie rydze na maśle. Do tego  w piwniczce przybyło trochę słoików . Korzystając  z okazji , choć to brzmi egzotycznie jesienią obsadziliśmy nasze poletka tarasowe roślinnością ozdobną i mamy nadzieję na wiosnę podziwiać  prócz połonin również „ogródki” na tarasie .  Temperatury  nocą spadają do kilku stopni . Ale oczywiście to dla naszych gości nie kłopot…  Krywa Chata jest wyposażona  w niezależny system centralnego ogrzewania  dodatkowo wspierany kominkiem w salonie głównym. Przy języczkach ognia i ciepełku bijącym od kominka z grzańcem w reku … nic dodać nic ująć.

Bieszczady tu i tam ……

07.08.2010 · 22:40

Do widoku bieszczadzkich połonin niemal każdy turysta już zdążył się  przyzwyczaić . Goście Krywej Chaty wszystkie połoniny oglądają z okien lub nasłonecznionego tarasu . Kawa z ekspresu z takim widokiem to bieszczadzki zawrót głowy . Niewielu turystów w spędzających urlop w Bieszczadach pewnie  wie , że najwyższy szczyt Bieszczad Wschodnich to  leżący po Ukraińskiej stronie Pikuj  1406 mnpm.  Bieszczady Wschodnie zaczynają się od przełęczy Użockiej czyli na samym dole Bieszczadzkiego Worka ( Sianki ) i biegną aż do przełęczy Wyszkowskiej Sam Pikuj można zdobyć nawet w około pięć godzin , jednak pełen smak odczuwa się przechodząc całe pasmo od Użoka  do Pikuja , (ponad 20 km grzbietami nie licząc podejścia i zejścia )!! Pomimo , że  Pikuja z tarasu Krywej Chaty nie zobaczycie , my tam bywamy bardzo często . Choć przyznam , że naszym celem nie jest dotarcie na najwyższy szczyt Bieszczad/ a bardziej chłonięcie klimatu Ukrainy Zachodniej .Stare zapomniane przez świat i czas miejsca nadal tętniące własnym życiem. Urocze bogato zdobione cerkiewki  i przydrożne kapliczki i coś co u nas już jest rzadkością…. czyli gościnność  .Piękne stare wioski często kryte strzechą .Trzoda domowa dumnie krocząca „wiejską drogą”   pieczołowicie wykorzystująca  skrawki zieleni na pastwiskach . Tak te pastwiska , które pamiętam z dzieciństwa.  gdzie rosły łany pieczarek  to najbliższe i zarazem najcieplejsze skojarzenie z tym co się tam widzi . Jak to można poznać? No cóż ja tam bywam często organizując od lat wyprawy ( www.atvbieszczady.pl ) ATV po urokliwych zakątkach Ukrainy . Nie trzeba tego kojarzyć z samowolką . Tam prawo na to zezwala , a Pikuj omijamy „szerokim łukiem”  , choć staramy się zbliżyć do niego na ile jest to możliwe .

Z bieszczadzkiej fauny-bobry.

10.06.2010 · 21:01

Codziennie jeżdżę na odcinku Krzywe –Wetlina i po raz kolejny nie mogę się nadziwić naturze. Tuż przy drodze, na łuku drogi w Kalnicy oglądam efekty pracy naszych „braci mniejszych” – bobrów. Bóbr Europejski (Castor Fibra), bo tak brzmi jego oficjalna nazwa to takie małe , śmieszne zwierzątko z długimi zębiskami i dziwnym ogonkiem. Niby takie niepozorne ciałko z gęstym futerkiem barwy mlecznej lub gorzkiej czekolady, a niejeden „Bob Budowniczy” mógłby mu pozazdrościć mistrzostwa. Te jego tamy, misternie wyplecione domki (żeremia), czy fachowo powalone drzewa… W małym ciele duży duch… Ogon- packa na muchy? Trzepaczka do dywanu? Rakietka do tenisa? Głównie służy za ster przy pływaniu oraz do „bicia” wody czyli ostrzegania kumpli. No i te przednie ząbki! Siekacze zdolne powalić niezłych rozmiarów drzewko. Nasi bieszczadzcy drwale muszą się nieźle namachać swoimi piłami, a futrzaste zwierzątko bez stresu, z gracją, systematycznie to z jednej, to z drugiej strony obgryza … i dokładnie wie gdzie chce żeby upadło… Piszą, ze bóbr jest gatunkiem prawie wytępionym, stąd objęty ścisłą ochroną i że „zachował” się na rzece Morysze, dopływie Czarnej Hańczy w Białostockim… czy na pewno? Jak widać na zdjęciach rodzinki bobrów skolonizowały również Bieszczady i wiedzie się im tutaj całkiem nieźle. Jak będziecie mieli szczęście to może uda się Wam podpatrzeć mistrza przy robocie… powodzenia!

Sezon rusza!

11.05.2010 · 23:38

Gwizd Bieszczadzkiej Kolejki Wąskotorowej to znak, że sezon rusza… Będzie się teraz rozpędzał aż do czerwca, żeby „nabrać pary” w pierwszych dniach wakacji. W Krywej Chacie miejsc już na letni odpoczynek brak. Kalendarz wypełniony do ostatniego dnia sierpnia. Bieszczadzkie Połoniny mienią się zielenią w tysiącach odcieni, a niebo oślepia swoim błękitem. Maj nasycony kolorami, zapachami, świergotem ptaków i buczeniem pszczół. Krew tętni intensywnie w żyłach! Życie!!!

Niby wiosna?

25.04.2010 · 21:01

Chłodno! Zimno! W całej Polsce już zielono, a Bieszczady w śniegu… Zaspana ta wiosna jakoś. Nie może się zdecydować. Dwa kroki do przodu, jeden to tyłu. Natura zadziwia nas nieustannie. Serce „wypalone” języczkami ognia na szybie kominka, cóż za obraz… Tylko kot codziennie taki sam… senny, rozmarzony, pogrążony w  swoim świecie. Temu to dobrze… Zaplanowane wiosenne porządki wokół Krywej Chaty wciąż czekają na realizację. Byle do wiosny…

Anna i Tomasz Kudełka, 38-607 Cisna, Krzywe 7, tel. +48 727 997 700, tel. +48 504 006 117, e-mail: info@krywachata.pl