Krywa Chata

Tel. +48 504 006 117, tel. +48 727 997 700, e-mail: info@krywachata.pl

Nareszcie biało!

19.12.2011 · 21:12

Nareszcie jest! Długo wyczekiwałam tej Zimy! Zeszłego roku tak nas rozczarowała. Była nijaka, cieniutka, chudzina taka co kot napłakał… Teraz z nadzieją patrzę na to co za oknem Krywej Chaty ! Sypie  i to jak! Z każdą godziną coraz Jej  więcej. Żarłocznie pochłania drzewa, połoniny, drogi, domy. Otula białym płaszczem i oby tak dalej. Tęsknię za jej „obfitymi” kształtami. Za metrowymi zaspami i bandami przy drogach. Za codziennym łopatowaniem, które w zimie przeradza się w nasz sport rodzinny.  Czekam  na Święta pełne białej magii, zapachu jodły, kolorowych bombek. Niech bieszczadzkie anioły zagoszczą i pod Waszymi dachami Kochani Goście, a biały puch z ich skrzydeł otuli  Was ciepło i radośnie!!! Niech grzeją Wasze  serca, rozpogodzą myśli, napełnią nadzieją i roztopią sopelki, które w duszy jeszcze zapewne co niektórym wiszą… Nasłuchujcie i wypatrujcie kto zastuka do drzwi…

Cuda w Bieszczadach.

09.11.2011 · 13:33

Za oknem cud! Gra kolorów, barw, tonacji…  Jesień zawitała i to jaka! Od kilku tygodni aura nas zachwyca. Czarodziejska różdżka w rękach Jesieni rozsiewa magię na połoninach, dolinach, wysoko na szczytach. Pięknie wkoło, aż dech zapiera! Ktoś pomieszał niczym przedszkolak farbki w wiaderku i rozlewa je na Ziemię. Bieszczady płoną purpurą i wszelkimi jej odcieniami! Dawno nie było tak pięknie o tej porze…  Spieszcie się! Spieszcie bo koniec tuż, tuż…  Wrzosowiska liliowym dywanem okryły zbocza, a borowiny żarzą się czerwienią.  Jeszcze dzień, dwa i zabawa w kolory się skończy. Zostaną fotografie, wspomnienia  i  wiara w powtarzalność natury. Niby tak samo co roku, a jednak za każdym razem inaczej…

Relaks.

25.08.2011 · 21:10

Sierpień nas rozpieszcza. Po deszczowym lipcu upały wręcz tropikalne. I nic nie zapowiada zmiany.  Słońce zalewa Bieszczady. Powietrze drży rozgrzane …  Sjestujemy  w godzinach południowych, bo nie da się inaczej. Ograniczamy ruchy do minimum. Koniec wakacji tuż, tuż. Do „życia „ wracamy o zachodzie. Można, tak jak ja chłonąć góry z końskiego grzbietu mojego kochanego Pegaza, można tak jak Tomek … na koniach mechanicznych. Forma dowolna byle czuć radość z tego co nas otacza. Każdego dnia budzę się zadziwiona pięknem tego zakątka ziemi i wdzięczna  losowi, że rzucił nas właśnie tu.

Lato.

16.08.2011 · 16:30

Lato było jakieś szare i słowikom brakło tchu… można by rzec za słowami piosenki, ale ja zazdroszczę moim gościom wakacji, wypoczynku, swobody. Nawet takiego lata jak tegoroczne… Zazdroszczę odgłosu deszczu , szelestu liści , grzmotów i błyskawic przewalających się nad Krywą Chatą.  Zazdroszczę upałów,  gęsiej skórki na rękach w wieczorne chłody. Ugryzień komarów, natarczywości much… Korzystam z uroków lata niestety w minimalnym zakresie ( praca…). Ale i ja mam choć raz w tygodniu namiastkę wakacji.  Szkoda, że ten czas tak pędzi. Z nadzieją na słoneczne i ciepłe dni przygotowuję się na Panią Jesień. Mam nadzieje, że skorzystam z jej obfitości i zaopatrzę nieco spiżarnię. Ślinka mi cieknie na myśl o dżemach, kiszonych ogórkach, marynowanych rydzach. No i niech ta jesień będzie łaskawsza i da więcej słońca!  Korzystajcie jednak jeszcze Kochani z tego lata , bo za 14 dni koniec  swobody i wolności!!!

WIELKANOC.

24.04.2011 · 11:17

Niektórzy urodzili się od razu z przebaczającym sercem. Łagodni jak jajko na miękko. Można ich ranić, grać im na nerwach, szturchać łokciem… ich to wcale nie rusza. Przebaczą, wytłumaczą, zrozumieją nie na siedem, ale siedemdziesiąt siedem i tysiąc razy.

Inni rodzą się z ciężkim charakterem jak czarownice, jędze, uparciuchy. Może i mają złote serce, ale ciężkie łapy. Ile się muszą nacierpieć, żeby przebaczyć! Wyją po kątach i tak im trudno wykrztusić „przepraszam” lub „proszę o przebaczenie”.

Ale w dzisiejszym dniu dobrze sobie uprzytomnić, że trzeba być przegranym, żeby zwyciężyć, być ubogim, żeby coś dawać ludziom.  Znikać, żeby trwać. Być bezużytecznym, żeby stać się pożytecznym dla kogoś.  Umrzeć, aby żyć. Kochać i nie przestawać cierpieć.

Kiedy wydaje się, że wszystko skończone, wtedy dopiero wszystko się zaczyna.

(ks.J.Twardowski)

Kochani nasi goście, przyjaciele, znajomi! Wiary! Nadziei i Miłości! Słów : przepraszam i kocham nie tylko od święta…

 

 

Anna i Tomasz Kudełka, 38-607 Cisna, Krzywe 7, tel. +48 504 006 117, tel. +48 727 997 700, e-mail: info@krywachata.pl